Spis punktów szlaku




Nieco historii

Wieś Tychy, wymieniona w dokumentach po raz pierwszy w 1467 roku, przez kilka wieków należała do panów na Pszczynie. Promnitzowie i Anhaltowie wznieśli tu murowany zamek myśliwski (stąd w herbie gminy znalazł się róg myśliwski), a Hochbergowie w XIX wieku rozbudowali stary browar, z którego odtąd słynęła miejscowość. Przed II wojną światową Tychy liczyły 11 tysięcy mieszkańców, były bardzo dobrze zarządzaną i rozwijającą się gminą. Powstał tu ośrodek rekreacyjny z basenem, przyciągający także mieszkańców bliskich Katowic, był szpital, kino, gazownia, cztery szkoły powszechne, sierociniec. Pracowały tu dwa browary i fabryka celulozy. Był dworzec przy linii kolejowej na trasie Katowice – Bielsko, a więc ważne okno na świat, umożliwiające mieszkańcom dotarcie do miejsc pracy w sąsiednich miejscowościach. W 1934 roku Tychom nadano częściowe prawa miejskie, które gmina straciła w 1945 roku.

Gwałtowną zmianę sytuacji przyniósł rok 1950. Dnia 4 października tego roku Prezydium Rządu Rzeczpospolitej Polskiej podjęło uchwałę w sprawie rozbudowy Tychów. W uchwale zapisano: „W okresie planu 6-letniego rozbudować m. Tychy do rzędu miast około 30.000 mieszkańców [...]. W planie perspektywicznym przewidzieć dalszą rozbudowę miasta Tychy do rzędu miast 100-tysięcznych z uwzględnieniem przejęcia części funkcji centralnych w stosunku do Centralnego Zagłębia Węglowego dla odciążenia Katowic.” Miesiąc później wydano rozporządzenie w sprawie nadania Tychom ustroju miejskiego z dniem 1 stycznia 1951 roku.

Rozpoczęła się wielka budowa.

Pierwsze osiedle mieszkaniowe Nowych Tychów zaprojektował Tadeusz Teodorowicz-Todorowski, związany z Politechniką Śląską. Zespół, nazwany osiedlem A, wzniesiony został na terenach dawnego folwarku księcia pszczyńskiego, w sąsiedztwie dworca kolejowego. Kiedy na osiedlu A trwały już prace budowlane – ogłoszono konkurs na całościową koncepcję urbanistyczną nowego miasta Tychy. Konkurs wygrał zespół architektów z Warszawy, pracujący pod kierunkiem Kazimierza Wejcherta i Hanny Adamczewskiej (później Adamczewska-Wejchert). Wejchertowie zostali mianowani generalnymi projektantami miasta.

Przez kilkanaście lat nazywano je Nowymi Tychami, chociaż formalnie nigdy nie zostało to usankcjonowane żadnym rozporządzeniem. Niemniej nazwy tej używali powszechnie urzędnicy, dziennikarze, mieszkańcy, tak adresowano korespondencję. Był też Miastoprojekt Nowe Tychy. Z końcem lat 60. XX wieku zarzucono ostatecznie określenie „Nowe” w nazwie miasta.

Młode miasto intensywnie się rozwijało. Powstawały kolejne osiedla mieszkaniowe, budowano przedszkola, szkoły, placówki kulturalne, obiekty użyteczności publicznej, rozwijała się infrastruktura. Tychy stały się synonimem nowoczesnego miasta. W poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi przybywały tu rodziny z okolicznych miejscowości i z odległych części Polski, także z dawnych kresów wschodnich.

Miasto nie powstawało jednak na pustkowiu – budowane było w sąsiedztwie starej osady, na gruntach tyskich i paprocańskich gospodarzy. Ich pola i ziemie, na których stały ich domy, były potrzebne pod osiedla mieszkaniowe, drogi, linię kolejową. Nastąpiły wywłaszczenia, dla wielu rodzin bardzo bolesne. Nowe miasto zmieniło zatem, często dramatycznie, życie wielu starotyskich rodzin. Ale z drugiej strony – wielka budowa dawała pracę.

Czas łagodził konflikty. Konieczność i potrzeba współdziałania była silniejsza niż początkowe animozje. Nowa, kształtująca się zbiorowość dawała okazję do wzajemnego przyglądania się sobie, do oswajania się z innością, różnorodnością. Ta różnorodność została zaakceptowana jako cecha swoista miasta.

Jego specyfiką jest zatem mozaikowa wieloskładnikowość społeczności mieszkańców i wypracowana przez nich umiejętność współżycia i współdziałania – pomimo różnic pochodzenia regionalnego i różnych tradycji kulturowych, pielęgnowanych w rodzinach. Tyszan łączy przy tym wspólne doświadczenie: towarzyszenie wielkiej budowie, która działa się na ich oczach. Patrzyli na powstawanie kolejnych osiedli, gmachów, parków. Posadzili wiele drzew i uporządkowali wiele terenów pod trawniki w czasie niegdysiejszych niedziel czynu społecznego.