Spis punktów szlaku




Idea zwiedzania miasta

Doświadczenie uczestnictwa i wynikający stąd związek emocjonalny nie zawsze jednak przekłada się na umiejętność dostrzegania walorów estetycznych otaczającej tyszan przestrzeni. Nie każdy musi być znawcą historii architektury. Warto jednak czegoś się o niej dowiedzieć i ze zrozumieniem patrzeć na budowle wzniesione we własnym mieście. Często jest tak, że mijając w codziennych wędrówkach różne budynki – przestajemy zauważać ich urodę, nietypowe rozwiązanie, ciekawą dekorację elewacji, na przykład mozaikową (a takich w mieście jest wiele). Przyzwyczajamy się do nich jak do oczywistości. Czasem walorów architektury nie pozwala dostrzec poszarzała fasada budowli, czekająca na odnowienie.

Tymczasem tyskie osiedla i pojedyncze obiekty projektowali znakomici architekci, za projekty i ich realizacje otrzymali liczne nagrody. W czasie budowy miasta obmyślano i wdrażano nowe rozwiązania technologiczne i konstrukcyjne. Kolejne osiedla budowano według zmieniających się koncepcji urbanistycznych: od świadomych nawiązań do tradycyjnych układów małomiasteczkowych z zabudową obrzeżną (pierzeje wzdłuż ulic i placów, jak na osiedlach A, B i C) – po rozwiązania modernistyczne, zgodne z duchem nowoczesnego projektowania, powszechnego w Europie od przełomu lat 50. i 60. XX wieku.

Tyszanie nie muszą z zażenowaniem opowiadać, że ich miasto powstawało jako „socjalistyczne” – mogą zaprosić gości z innych miejscowości do zwiedzania Tychów służących za klasyczny, podręcznikowy przykład rozwoju architektury powojennej. Taka wycieczka może być szczególnie atrakcyjna dla osób pochodzących z miast, w których w ostatnim czasie nieopatrznej likwidacji uległy budynki sławione przez znawców jako świetne przykłady takiej architektury.

Po to, by zwiedzanie miasta ułatwić, powstała trasa turystyczna „Od socrealizmu do postmodernizmu. Unikatowe Nowe Tychy”. Wybór obiektów, tworzących szlak, dokonany został w toku dyskusji w zespole pracowników Muzeum Miejskiego w Tychach, które od swego powstania dokumentuje historię budowy miasta. Ze zbiorów muzeum pochodzą wszystkie zdjęcia archiwalne i niektóre współczesne.

Trasa prowadzi przez niemal wszystkie tyskie osiedla – od A do Z. Wyjaśnić trzeba, że nazywanie osiedli kolejnymi literami alfabetu miało swój początek na deskach projektantów – tak oznaczono zespoły osiedlowe na projekcie planu ogólnego miasta, tak je nazywano w czasie budowy. Przy pomocy tych liter zapisywano pierwsze adresy, jeszcze przed wprowadzeniem nazw ulic. To techniczne oznakowanie przeniosło się do języka potocznego tyszan – i tak już pozostało. Przesądziła o tym wygoda i ekonomia języka. Z tego powodu nie przyjęły się późniejsze próby innego nazywania poszczególnych dzielnic-osiedli. Zaproponowany system nazw w postaci kobiecych imion zaczynających się na te same litery, co dotychczasowe oznaczenia osiedli (A – Anna, B – Barbara, itd. aż do Z – Zuzanna), słabo utrwalił się w świadomości tyszan. Dziś używane są tylko niektóre nazwy, np. Karolina dla osiedla K czy Balbina dla nowego zespołu wybudowanego w sąsiedztwie Barbary.